💕
Są takie powieści, dzięki którym można nie tylko przeżyć podszytą emocjami historię, ale i porównać ją do swojego życia. Książka Marty Nowik jest na pewną jedną z nich. "Prezent od życia" obnaża prawdę, jaką często człowiek ukrywa nawet przed samym sobą. To historia o relacjach, zależnościach i uczuciach, tych prawdziwych i tych udawanych.
Główna bohaterka, Karolina jest młodą kobietą, żyjącą w związku, który wydaje się zmierzać do stabilizacji, czyli założenia rodziny i wspólnej przyszłości. Jej narzeczony to wymarzony partner dla wielu kobiet - przystojny, wykształcony, zaradny. Chce chyba też tego, co najlepsze dla swojej dziewczyny, bo zwraca jej uwagę, że stać ją na coś więcej, niż tylko na usługiwanie jako kelnerka w lokalu. Karolina pracuje bowiem w lokalnym "Barze pod Aniołami" i choć skończyła studia pedagogiczne, nie szuka zatrudnienia w wyuczonym zawodzie. Po prostu lubi przebywać z ludźmi, ma dobrych przyjaciół w pracy i czuje się tam komfortowo.
To jedna z różnic poglądowych, jaka zaczyna dzielić parę głównych bohaterów. Drugi zgrzyt pojawia się, gdy Karolina chce wyjechać na kilkudniową wyprawę starym busem. To taki wyjazd ze szkolnymi znajomymi i nawet udaje jej się na to namówić swojego narzeczonego, ale koniec końców, mężczyzna rezygnuje. Uważa takie sposób podróżowania za zbyt prymitywny dla siebie.
W ten sposób, powoli, ale dość dokładnie zaczynamy poznawać relację Karoliny i Zbyszka. Dziewczyna jedzie sama, więc ma kilka dni na to, aby spojrzeć na swój związek z dystansu. W towarzystwie trójki szkolnych przyjaciół zwiedzają północno-wschodnią część naszego kraju, czyli Suwalszczyznę. Abstrahując od samej fabuły książki, warto podkreślić walory takich powieści, które pokazują nietypowe ścieżki turystyczne czy atrakcje, mniej znane z medialnych przewodników. Bardzo lubię polskie powieści obyczajowe właśnie za to, że można dowiedzieć się czegoś namacalnego i realnego o naszym kraju, a nawet wykorzystać tę wiedzę w praktyce.
💋💃
Karolina jest główną bohaterką tej historii, ale w jej życiu pojawiają się również inne ciekawe postacie, które mogą zainspirować. Dla mnie taką osobą jest na przykład Aldona. To kobieta zajmująca się architekturę wnętrz i przeprowadzająca metamorfozę "Baru pod Aniołami", gdzie pracuje Karolina. Jest też nową partnerką jej szefa i dzięki temu poznajemy inne aspekty związków męsko - damskich, również tych w kwiecie wieku, a sama Aldona - atrakcyjna, dojrzała i pewna siebie pokazuje młodszym kobietom, jak pięknie można wyglądać i czuć się, mimo upływu lat.
Wśród przyjaciół Karoliny są takie postacie, które w pewnym momencie wysuwają się na pierwszy plan. Są też wielkie rozczarowania, bo nie tylko w miłości można przeżywać zawód i z przykrością odkryć oszustwa partnera, tracąc do niego zaufanie. To wszystko dzieje się na kartach powieści napisanej w sposób przyciągający uwagę, bo historia Karoliny zatacza spore koło i nie obywa się bez turbulencji. Po przeczytaniu pozostają nam w pamięci ważne przesłania, aby nauczyć się odróżniać lęk przed samotnością od miłości, czy też bardziej "praktyczne" wskazówki na temat tego, w jaki sposób motywować mężczyznę do pomocy i wykonywania niektórych prac domowych. I oczywiście parę perełek krajoznawczych z Suwalszczyzny, jak choćby molenna staroobrzędowców w Wodziłkach.
Niekoniecznie/ Warto dać szansę / Polecam/ Polecam jak najbardziej
Powieść obyczajowa
Tytuł: Prezent od życia
Autor: Marta Nowik
Wydawnictwo: Szara Godzina
Liczba stron: 330
Oprawa miękka
Jestem już po lekturze tej książki i bardzo mi się podobała.
OdpowiedzUsuńMnie również. Pozdrawiam!
Usuń