💥
Duet Maria Ulatowska i Jacek Skowroński jest mi znany z powieści sensacyjnej "Hotel w Zakopanem", dlatego wybierając tę książkę, spodziewałam się równie dobrej lektury. A jakie mam wrażenia po jej przeczytaniu? Napiszę krótko: ta powieść jeszcze bardziej mnie wciągnęła!
Książka "Tylko milion" zaczyna się niepozornie, spokojnie, żeby nie powiedzieć nudno, ale to tylko kilka chwil pierwszego (mylnego) wrażenia. Para głównych bohaterów zajmuje się pisaniem książek, odpoczywa na łowiskach u swoich znajomych. Przeskakując w czasie, zdradzę, że podobno wiele z tej niezwykłej historii jest prawdą, ale co, tego zdradzić nie mogę, bo robią to sami autorzy. Ich zdjęcie na okładce, w chińskich strojach jest potwierdzeniem, a sam wątek z Chin na pewno na długo zapadnie czytelnikom w pamięci. Ale po kolei...
⌛💰
Matylda, czyli żeńska część duetu otrzymuje niesamowitą wiadomość, którą przekazuje jej pewien Amerykanin o imieniu Josh. Zostaje beneficjentką części spadku po nieznanym jej bliżej znajomym nieżyjącej już babci. Może byłoby to kolejne zwyczajne wydarzenie, ale okazało się, że ta część opiewa na kwotę aż miliona dolarów. Jest jednak i haczyk, o którym informuje Josh. Matylda musi wydać ten milion w ciągu jednego miesiąca, aby otrzymać coś jeszcze. I w ten sposób rozpoczyna się prawdziwe szaleństwo. Dotyczy to zarówno sposobu wydawania pieniędzy przez Matyldę i Janusza, jak i miejsc, w których przebywają oraz ludzi, jakich dane im jest poznać. Wspomnę tylko o niesamowitej przygodzie, dotyczącej uratowania życia pewnemu małemu pieskowi, który należał do bogatej francuskiej hrabiny. Ta i kilka innych przygód sprawiają, że pieniędzy wciąż przybywa, zamiast ubywać! W normalnej sytuacji byłaby to wspaniała wiadomość, ale dla Matyldy każdy dzień jest na wagę złota, a właściwie dolarów.
🚢✈🚖🚁
Parze głównych bohaterów towarzyszy pewien były, rosyjski komandos, który na pewno skradnie uwagę licznych czytelników. To dzięki niemu, podróż przez Europę, Afrykę, Amerykę Północną i Azję może w ogóle dojść do skutku. Ten mężczyzna potrafi nie tylko poprowadzić niemal każdy pojazd, ale i załatwić właściwie wszystko, począwszy od potrzebnych natychmiast dokumentów, aż po prywatny odrzutowiec. Ma też mnóstwo znajomości na całym świecie, co niejednokrotnie przydaje się podczas tej podróży. Jednym z celów są Chiny. Tam zatrzymujemy się na dłużej i trochę lepiej poznajemy sytuację społeczną, kulturę i kilkoro mieszkańców znacząco różniących się między sobą.
Cała historia jest napisana w tak dynamiczny sposób, że ani chwili nie będziecie się nudzić. Ten początkowy fragment to tylko złudzenie, które porównałabym do lekkiej rozgrzewki przed naprawdę wymagającym maratonem. Przemierzając świat z Matyldą i Januszem, mamy szansę pooglądać też kilka charakterystycznych miejsc i zabytków, poznać ich dzieje czy wyjątkowe walory. To też nam gwarantują, więc całość tej przygody jest po prostu genialna. Mamy świetny pomysł na fabułę, szybkie i nieoczekiwane zwroty akcji, nietuzinkowe postacie i jednocześnie historie, które mogłyby się naprawdę wydarzyć, a chwilami nabierają mocno kryminalnego charakteru.
Zakończenie jest zachwycająco zaskakujące, więc wszystko się spina w dobrą powieść sensacyjno - przygodową. Zatem zapraszam Was na literacką podróż życia, bo chyba niewiele jest szans na to, aby często uczestniczyć w wyprawie, gdzie można wydać milion dolarów w ciągu jednego miesiąca.
Niekoniecznie/ Warto dać szansę / Polecam/ Polecam jak najbardziej
Tytuł: Tylko milion
Autor: Maria Ulatowska, Jacek Skowroński
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Liczba stron: 414
Oprawa miękka
Komentarze
Prześlij komentarz