Tajemnica zawodowa

 

                                                                                    👀 

Ta książka może wzbudzać kontrowersje i to w różnych grupach społecznych. Cztery opowiadania, z których każde przedstawia nam historię rozgrywającą się w szkole. Mobbing, brak zrozumienia, niszczenie marzeń i zabijanie kreatywności - to nie są opowieści o uczniach, ale o nauczycielach! I od razu zaznaczę, że tekst może również zburzyć wiele budowanych od lat obrazów dotyczących grona pedagogicznego. W związku z tym, ma również wszelkie predyspozycje do tego, aby "narazić" się niektórym jego członkom. 

Autorka już na wstępie informuje nas, że opowiadania zostały zainspirowane prawdziwymi wydarzeniami. Teraz po ich przeczytaniu mogę więc powiedzieć wprost. To jest szok! Kulturowy, emocjonalny i systemowy, bo szkoła jest przecież niezaprzeczalnym elementem systemu. Problemy uczniów bywają dość często nagłaśniane. Dramaty nauczycieli raczej rzadko. W tych opowiadaniach mamy możliwość poznania systemu edukacji "od kuchni". Ta codzienność z dziennikiem w ręku (obecnie oczywiście na ekranie) bywa przytłaczająca do tego stopnia, że powoduje u niektórych pedagogów realne mdłości. Poznajemy bohaterów, którzy balansują na bardzo cienkiej linii dzielącej profesjonalizm od emocjonalnego wypalenia. Rzucane wobec nich oskarżenia, czy to ze strony współpracowników, przełożonych czy rodziców uczniów bywają chwilami wręcz absurdalne. To nie tylko nie pomaga w podsycaniu ognia w niesionym ideowym kaganku oświaty, ale przede wszystkim gasi płomień energii własnej. Młody nauczyciel, pełen nowych pomysłów i kreatywnych metod nauczania niemal od razu zostaje sprowadzony na twardy grunt obowiązujących form.

📏📐📙 

Jak poradzili sobie z tymi problemami bohaterowie opowiadań Joanny Gracjasz? Odpowiem tylko, że niestety nie wszyscy znaleźli dobry sposób. Czy wyjściem z takiej sytuacji jest walka z systemem czy po prostu zmiana pracy? Ta refleksja co chwilę przychodzi nam na myśl, kiedy poznajemy kolejne rozdziały i wydarzenia, jakie rozgrywają się za zamkniętymi drzwiami pokoi nauczycielskich i dyrektorskich gabinetów. A jeśli do tego czytamy słowa, w których wprost jest przekazana informacja, że ta grupa zawodowa słusznie budzi społeczną niechęć, że jest to środowisko specyficzne i sfeminizowane, w którym brak nie tylko empatii, ale i dominuje kłótliwość. Wtedy atmosfera robi się naprawdę niepokojąca. 

Formalności, codzienne obowiązki, odpowiedzialność i brak zrozumienia dla bohaterów tych czterech historii stały się ciężarem nie do udźwignięcia. Musieli znaleźć wyjście z tej sytuacji, bo zaczęła widocznie i z ogromną siłą wpływać na ich życie osobiste, relacje rodzinne, a przede wszystkim zdrowie fizyczne i psychiczne. Czy w szkolnictwie istnieje jeszcze coś takiego jak etyka zawodowa, czy może wśród sformalizowanych rubrykami systemów nie ma miejsca na człowieka, jako jednostkę twórczą i myślącą samodzielnie. Wszyscy bohaterowie tych opowiadań w pewnym momencie poczuli całkowitą bezsilność i ogromne zmęczenie. Walka o sprawiedliwość stała w przeciwwadze do walki o siebie i swoją przyszłość. Co wybrać w takiej sytuacji? 

 🔔

Problemy, jakie poruszane są w "Tajemnicy zawodowej" niestety nie są wyimaginowane. To współczesny obraz szkoły i aktualny stan systemu edukacji, który większość czytelników zna z własnego doświadczenia, choć z różnych stron - jako nauczyciel, pracownik szkoły, uczeń, rodzic czy członek rodziny kogoś, kto na co dzień pracuje w szkole. Literacka oprawa dodała tym historiom dramatyzmu, ale przez to również zwróciła uwagę na to, co być może w innej sytuacji zostałoby zignorowane lub potraktowane jako norma - przykra, ale jednak często stosowana z uwagi na brak innych możliwości. Polecam opowiadania o ludziach i ich życiu, pozornie poukładanym i stabilnym, ale w głębi niestety bardzo smutnym i pełnym niespodziewanie przykrych wyzwań. 

 

Niekoniecznie/ Warto dać szansę / Polecam/ Polecam jak najbardziej

Tytuł: Tajemnica zawodowa

Autor: Joanna Gracjasz

Wydawnictwo: Novae Res

Liczba stron: 128

Oprawa miękka

Komentarze


  1. Brzmi jak lektura, która zostaje w głowie na dłużej. Szkoda, że takie historie są inspirowane prawdziwymi wydarzeniami, bo to rzuca dość ponure światło na codzienność w szkołach.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz