👀
Czy chcecie poznać "piętrową intrygę na wsi z kołem gospodyń wiejskich w roli głównej"? Pytanie oczywiście jest retoryczne, bo ta komedia kryminalna jest dokładnie o tym. Tajemnicza sprawa morderstwa w małej wiosce, gdzie wszyscy się znają z imienia i nazwiska to coś, co musi wzbudzić sensację. Kto chciał skrzywdzić jednego z mieszkańców tak zżytej ze sobą społeczności? Z jakiego powodu i dlaczego w tak okrutny sposób?
Pytania piętrzą się, a podejrzani wydają się nieuchwytni. Przy okazji śledztwa prowadzonego przez dwie, miejscowe policjantki z komisariatu w Stupsku, mamy okazję poznawać mieszkańców tej niewielkiej wioski. Mamy więc wójta, lokalnego biznesmena, księdza proboszcza i jego charakterystyczną gospodynię, a także kilka kobiet należących do stupskiego koła gospodyń wiejskich. Te ostatnie, stają się pomocnicami w śledztwie, choć robią to wbrew woli policji. Ich wkład staje się jednak nieoceniony, a realne efekty przychodzą dość szybko.
👠🔍
Książka o charakterze komediowym ma nie tylko lekkie, humorystyczne dialogi, ale i jak przystało na sytuację kryminalną, również opisy mało przyjemnych okoliczności. Chwilami ta historia mogłaby być opowiedziana krócej, bo niektóre sceny bywają mocno rozbudowane. Dajmy to jednak na plus, bo czujemy się bardziej doinformowani w szczegółach, niczym reżyser czytający scenariusz nowego filmu i poznający swoich bohaterów, aby dobrze obsadzić aktorów w roli.
Niektórzy kłamią od samego początku, drudzy zostają wplątani w intrygę wbrew swojej woli, a jeszcze inni stają się nieświadomymi uczestnikami afery. Śledztwo zostaje wyjaśnione wspólnymi siłami i nie jest to żaden spojler, bo wiadomo, że w takich powieściach zakończenie musi być szczęśliwe (oczywiście nie licząc denata, któremu niestety pomóc już nie można).
Powieść czyta się szybko, a postaci zostają w pamięci jako niezwykle sympatyczna społeczność, skądinąd przypominająca mi bohaterów mojego ulubionego serialu "Ranczo". To mimowolne skojarzenie jest nieuniknione, bo kiedy wchodzimy w takie środowisko, to i wójt, ksiądz, charyzmatyczna gospodyni z plebanii czy inne charakterystyczne osobowości, po prostu od razu nam się kojarzą z już widzianymi scenami. Nie ma jednak obaw o to, że coś będzie się powtarzać albo uprzedzać fakty. Podejrzani do końca świetnie się ukrywają, a nawet próbują tuszować ślady, ale dla gospodyń wiejskich i policjantek ze Stupska to tylko dodatkowy bodziec do pracy śledczej. Cieszę się, że jest to pierwsza część serii i mogę od razu zacząć czytać kolejną.
Niekoniecznie/ Warto dać szansę / Polecam/ Polecam jak najbardziej
Komedia kryminalna
Tytuł: Gdzie diabeł nie może...
Autor: Joanna Wtulich
Wydawnictwo: LIRA
Liczba stron: 302
Oprawa miękka
Komentarze
Prześlij komentarz