Komedia kryminalna "Gdzie kucharek sześć..." to trzecia już część serii z Kołem Gospodyń Wiejskich ze Stupska w roli głównej. Przenosimy się do miejsca, gdzie wszyscy się znają i mogą podać o sobie wiele szczegółów z codziennego życia. Jak w takich okolicznościach wyjaśnić ewidentne morderstwo? Znalezione w stawie zwłoki miejscowego skarbnika z urzędu gminy wskazują na poważną aferę.
Dla lokalnych policjantek Grażynki i Mariolki, poszukiwanie winnych zaczyna być już standardem. Krąg podejrzanych wydaje się dość oczywisty, a jednak kilka prowadzonych wątków w śledztwie się nie zgadza. Kto jest zabójcą i jaki miał motyw? Komedia kryminalna rządzi się swoimi prawami, dlatego mimo dramatycznych okoliczności, nie jest ani strasznie, ani bardzo smutno. Owszem, bywa niepokojąco, zwłaszcza, że jeden ze śladów prowadzi do tematu najbliższych wyborów i "polowania" na kolejnych kandydatów na wójta. W takiej sytuacji zagrożonych jest jeszcze kilka innych osób, co już przestaje być zabawne, zwłaszcza dla nich.
🔍🙎
Wśród bohaterów tej historii są zarówno rezolutne panie z Koła Gospodyń Wiejskich i znani już z poprzednich powieści ich mężowie, jak i miejscowa pisarka Jagna oraz odwiedzające ją akurat trzy koleżanki po fachu. Jest także seniorka Jadzia, która nie rozstając się ze swoją lornetką, permanentnie śledzi ze swojego okna to, co dzieje się w Stupsku. A że mieszka w okolicy dość ruchliwej, to jej obserwacje są często bardzo przydatne.
Wprowadzony wątek romantyczny, dodaje tej historii ciepła i swojskości, bo para zakochanych poznała się podczas poprzedniego śledztwa ("Masz babo Święta!"). Jest sporo sytuacyjnych gagów, a w wiosce pojawia się nawet czarnoskóry, nowy urzędnik o polsko brzmiącym nazwisku, który wywołuje rozmaite reakcje wśród mieszkańców.
To komedia kryminalna dla czytelników poszukujących lekkich i odprężających historii, w których przekonujemy się jak ważna jest wzajemnie współpracująca i ufająca sobie społeczność.
Niekoniecznie/ Warto dać szansę / Polecam/ Polecam jak najbardziej
Komedia kryminalna
Tytuł: Gdzie kucharek sześć...
Autor: Joanna Wtulich
Wydawnictwo: LIRA
Liczba stron: 302
Oprawa miękka
Twoja recenzja brzmi bardzo zachęcająco. Lubię takie historie, w których lokalna społeczność bierze sprawy w swoje ręce, a pani Jadzia z lornetką kojarzy mi się z klasykami gatunku. Chętnie dopiszę ten tytuł do swojej listy lektur na wiosenne wieczory.
OdpowiedzUsuń