Jak naprawić palanta, Jak nie zepsuć palanta

 

 

                                                                                💞

Chciałoby się powiedzieć: historia, jakich wiele, ale chyba nie jest ich jednak aż tak dużo. Miłość i korporacja - i owszem, zdarza się często, ale uczuciowa relacja między szefem i świeżo zatrudnioną stażystką już nie jest oczywistością. Tytułowy „palant” to Alex - właściciel agencji reklamowej, w której podejmuje pracę energiczna i nie obawiająca się konfrontacji słownych Rose Sullivan o charakterystycznie ognistej barwie włosów. Stąd mamy parę, która nie tylko zyskuje świetne porozumienie na wysokim poziomie intelektualnym, ale i z równie dobrym poczuciem humoru.

Relacja bohaterów nie rozwija się jednak bajkowo. Jest tu sporo niedopowiedzeń, trochę gry i niejasności. Autorka postawiła na międzynarodowy charakter tej historii. Świadczy o tym nie tylko fakt, że przybrała dla siebie pseudonim - obcobrzmiące nazwisko, ale też podobnie postąpiła w przypadku swoich bohaterów. Nie mamy więc typowo polskich realiów, ale rezydencję bogatych biznesmenów, fuzje, intrygi międzykorporacyjne i konflikty wewnątrz firmy. 

To, co urzeka w tej historii, to z pewnością lekki, momentami ironiczny język bohaterów. Cięte riposty, dialogi, które płyną, a nie nudzą, przez co książkę czyta się szybko, choć nie bez refleksji. Fabuła nie rozpędza się i nie zaskakuje, ale napięcie emocjonalne rekompensuje nam brak niespodziewanych wydarzeń. Para głównych bohaterów przedstawia nam kolejno swój punkt widzenia, bo rozdziały są pisane naprzemiennie z perspektywy Rose i Alexa. Dzięki temu mamy możliwość zajrzenia w głąb tej rodzącej się relacji i lepszego poznania wiodących postaci.

💫💓 

Drugi tom, czyli "Jak nie zepsuć palanta" wydaje mi się bardziej wciągający, aniżeli pierwsza część opisująca historię Rose i Alexa. W tym przypadku kontynuacja świetnie pogłębia temat zarówno pod względem emocjonalnym, jak i fabularnym. W tej części znacznie więcej też się dzieje, ale uwaga - jest to często tematyka związana z typowym życiem codziennym korporacji, więc nie każdy go udźwignie. 

Wkraczamy świata biznesu, deadline'ów, słownych "przepychanej" i ambicji, która jest często powodem licznych problemów. Znani z pierwszej części bohaterowie stają naprzeciw siebie jako konkurenci walczący o duży projekt. Sytuacja komplikuje się, gdy okazuje się, że muszą ze sobą współpracować, mimo wcześniejszych konfliktów i nie do końca określonych wzajemnych emocji.

Klasyczny motyw „love-hate” w korporacyjnej rzeczywistości jest podany w ciekawy sposób, a napięcie między bohaterami jest wyczuwalne niemal w każdej scenie. Pojawia się też pewna tajemnica, co sprawia, że historia staje się nie tylko bardziej złożona, ale chwilami ociera się o mocny konflikt.

Podsumowując dwa tomy zatytułowane w tak charakterystyczny sposób, mogę powiedzieć, że są bardzo dobrą "poczytajką" dla osób lubiących dynamiczne środowisko młodych ludzi, gdzie iskrzy miłość, ale i mnożą się ambitne plany zawodowe. 

 


 

 

 


 

Komentarze