Miłość przez przypadek

 

                                                                                    💕

„Miłość przez przypadek” to lekka powieść obyczajowa z elementami romansu. Doskonale wpisuje się w popularny nurt historii o niespodziewanych uczuciach i życiowych zmianach. Przypadkowe spotkanie staje się punktem wyjścia dla tej opowieści, ale oczywiście są też zaplanowane wydarzenia, bo wszystko rozpoczyna się od decyzji o przeprowadzce do miasta, jaką podejmuje dwudziestojednoletnia Charlie Moore.

Młoda kobieta wyprowadza się z rodzinnego domu i składa podanie o pracę w wydawnictwie. Ma za sobą nieudany związek, który przedstawia nam jako mocno toksyczny. To dużo jak na tak młody wiek, a kiedy dowiadujemy się, jak bardzo mroczne są to doświadczenia, śmiało możemy dodać, że zdecydowanie za dużo. 

Już pierwszego dnia los płata jej figla, bo przypadkowo spotkany mężczyzna, okazuje się nie tylko jej sąsiadem, ale również nowym szefem. Późniejsze wydarzenia są wynikiem zarówno tego początkowego nieporozumienia, jak i kilku innych zbiegów okoliczności. Jest i romantycznie i z humorem. Pojawia się też element dramatyzmu, gdy do życia Charlie powraca jej ex-partner ze swoją mroczną przeszłością.

💫 

Styl, jaki przyjęła autorka jest prosty i przystępny, choć nie bez wad. Niektórym czytelnikom może się spodobać jako bezpośredni i lekki w odbiorze, ale inni mogą zauważyć niepotrzebne powtórzenia, mało realistyczne sytuacje czy wyrażenia i językowe niuanse, które przeszkadzają podczas czytania. 

Powieść nie zaskakuje szczególnie oryginalnością fabuły czy charyzmatycznymi bohaterami, ale na pewno nadrabia klimatem i humorem. Spodoba się czytelnikom poszukującym historii o miłości idealnej, wymarzonej i wyczekiwanej. Dla innych może jednak stać się zbyt bajkową opowieścią, w której rycerz na białym koniu przybiera postać przystojnego biznesmena o wielu talentach i niespotykanie szlachetnym charakterze. To chodzący ideał, a to, czym się zajmuje na co dzień może być kolejnym abstrakcyjnym wątkiem. Prowadzenie wydawnictwa i jednocześnie restauracji, w której sam też przygotowuje niektóre dania i piecze ciasta to jakoś trudno objąć w całość i uwierzyć, że jest możliwe. Z kolei Charlie to postać młodej kobiety, która zachowuje się czasem jak przebojowa i rozsądna osoba, a innym razem reaguje emocjonalnie na poziomie nastolatki. 

👀 

Relacja, choć przewidywalna, jest przedstawiona w sposób nieco zagmatwany, a wygłaszane co rusz zachwyty nad Ethanem mogą już chwilami zmęczyć niejednego czytelnika. Są tutaj niektóre wyrażenia kompletnie nieadekwatne do sytuacji i nie pasujące do bohaterów czy słabo rezonujące z całą powieścią, jak choćby powtarzane często określenie "blondyn" czy nazwanie oczu mężczyzny "ślepiami", i to w scenie romantycznej albo użycie słowa "chłop" w sytuacji opisującej zaproszenie na randkę, gdy bohaterka zastanawia się, "jak taki chłop jak Ethan" zabrał ją do restauracji). Są też sceny naprawdę dziwne i zaskakujące swoją nierealnością, i choć z jednej strony, patrząc, po to właśnie mamy takie książki, które odrywają nas od codzienności i rzeczywistości również, to z drugiej zaczynam zauważać w tym pewne bolączki wydawniczo-literackie, z którymi mamy współcześnie coraz częściej do czynienia. I mam tutaj na myśli zarówno nieuważną korektę tekstu, błędy automatycznego tłumaczenia, jak i... generowanie treści przy użyciu AI. Dodajmy do tego obcobrzmiące nazwiska bohaterów, nieistniejące miejsca, ciągłe powtórzenia oraz tajemniczą postać samej autorki, o której niewiele możemy dowiedzieć się z opisu na okładce czy z sieci. I zaczyna się zwątpienie.

Podsumowując; jest to ciepła, momentami zabawna i romantyczna historia, polecana jako jeden ze sposobów na przyjemny relaks z książką. Na pewno z radością przeczytają ją fanki romansów i historii o nowych początkach, pozytywnych zmianach i dojrzewaniu do ważnych życiowych decyzji. Dla osób poszukujących czegoś więcej w historiach o miłości, ta lektura nie będzie ani ważną, ani interesującą. Nie ma w niej szczególnie głębokich przesłań ani refleksji, a całość bajkowych zbiegów okoliczności, bezproblemowych relacji i idealnych rodzinnych kontaktów od razu uderza czytelnika, który choć trochę życie zna i niejedno już widział. Mnie ta historia nie urzekła, ale wiem, że ma szansę znaleźć swoich odbiorców i może się spodobać.


 

Komentarze

  1. Bardzo rzetelna analiza, zwłaszcza w kwestii błędów i braku realizmu w tej historii. Twoje uwagi o słabej jakości tekstu i możliwym użyciu AI są ciekawe, bo coraz trudniej wyczuć, czy książkę pisał człowiek, czy program. Dobrze, że o tym piszesz i punktujesz te problemy.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz