Dziwny tytuł przyciągnął moją uwagę, ale był zupełnie niezrozumiały. Po przeczytaniu krótkiego streszczenia trochę już wiedziałam, ale całość tej powieści jednak nieco mnie przerosła. Okazało się, że niestety nie są to moje klimaty czytelnicze, więc nie odniosę się do książki z osobistym entuzjazmem. Od razu jednak wyjaśniam, że w pełni doceniam pisarski kunszt autora, którego znam z innych książek, więc polecam tę książkę wszystkim osobom lubiącym tego typu tematy w powieściach.
To, co uderza najmocniej, to autentyzm opowiadanej historii. Narracja z pozycji trójki bohaterów pozwala czytelnikowi poznać różne perspektywy, co jest niezwykle istotne przy opowieściach z przeszłości. Sami nie mamy możliwości skonfrontować tych faktów z rzeczywistością, ale spojrzenie na sytuację przekazywane przez dwoje młodszych bohaterów i jedną osobę już wtedy dorosłą, na pewno pomaga w zrozumieniu ówczesnych realiów.
👀
Warszawa w czasach PRL-u to miasto inne, niż obecnie, choć tak samo zróżnicowane społecznie. Brutalny świat przestępczy to temat główny "Git-many", dlatego ta powieść nasycona jest opisami wydarzeń dramatycznych, sytuacji przemocowych, a także i chwilami obscenicznych. Nie ma tutaj miejsca na wrażliwość i czułość, chyba, że mowa o relacji rodzeństwa. Główna bohaterka Joanna ma bowiem starszego brata, który jest charyzmatycznym przywódcą warszawskich gitów - hierarchicznej grupy o charakterze stricte bandyckim.
Poznajemy Joasię jako kilkuletnią, uroczą dziewczynkę z niebywale wysokim poziomem inteligencji. To właśnie z tego powodu jej starszy brat zasugerował, że powinna rozpocząć naukę w szkole od razu w drugiej klasie. Rodzice tej dwójki niestety nie potrafią zapewnić im bezpiecznego domu. Ojciec przemocowy alkoholik, matka ślepo poddana małżonkowi i nieczuła na krzywdę dzieci to zestawienie, które odbija się na całym dzieciństwie Joanny, jej brata Tomka i siostry Marioli. Sceny z codzienności to w skrócie ujmując "szok i niedowierzanie", że ludzie mogą w taki sposób funkcjonować. W tej sytuacji, droga, jaką wybiera Tomek chwilami nie tylko nie dziwi, ale i wyznacza pewien sposób myślenia, który zaczynamy rozumieć (choć oczywiście nie usprawiedliwiać, bo działania są tak brutalne i bezwzględne, że trudno tu mówić o jakiejkolwiek argumentacji).
👧 💬
Mała Joasia jest oczkiem w głowie swojego starszego brata. Nie tylko o nią dba i broni przed ojcem, ale ta dziewczyna ma ochronę na terenie całego miasta. Gdyby ktoś próbował ją w jakikolwiek sposób skrzywdzić, ma gwarancję ogromnych problemów, włącznie z całkowitą eliminacją. Ta bratersko-siostrzana miłość nie przemija z czasem. Tomek nazywa Joasię - Królikiem, ona jako dziecko mówi do niego Grizzlie. I oboje skoczą za sobą w ogień.
Z kolei Marek to postać chłopca z pewnymi problemami, wynikającymi z trudnego dzieciństwa jak i z charakterystycznej osobowości. Wątki przedstawiane przez niego przeplatają się z opowieścią Joanny oraz jej nauczycielki - pani Ireny, do której dziewczynka przylgnęła, niczym do matki. W pewien sposób Irena - prywatnie matka dwóch synów i stateczna żona znanego chirurga - podejmuje się wypełniania tej roli.
💫
"Git-mana" to historia angażująca również emocjonalnie, bo oprócz bezsprzecznie brutalnego świata, mamy przecież do czynienia z dorastającymi, młodymi ludźmi, których chciałoby się chronić przed tego typu zagrożeniami. Tymczasem oni sami stają się nim, niemal z dnia na dzień i tworzą go, jakby intuicyjnie i organicznie scalając ze złem. Czy można wyrwać się z tego patologicznego kręgu? Odpracować karę, zresocjalizować, zrozumieć siebie i zmienić życie? To pytania, które pojawiają się mimowolnie, ale są też inne - o granice miłości. Czy można okaleczyć kogoś, aby stał się niepełnosprawny, ale dla jego własnego dobra? To ostatnie ma swoją odpowiedź w zaskakującym zakończeniu tej książki, do przeczytania której zachęcam.
Autor stworzył powieść o bardzo mocnym wydźwięku. Nie tylko wprowadza nas w mroczny świat przestępczej grupy, ale i pokazuje szerszy obraz społeczny lat 60-70 tych XX wieku. Nie jest to ani lekka, ani łatwa lektura, niemniej zasługuje na poznanie, jeśli tylko ktoś szuka historii prawdziwych i takich, które pokazują świat z tej ciemniejszej strony. Niestety ona istniała zawsze i nadal jest. Pokazana w wersji sprzed kilkudziesięciu lat, może jedynie naprowadzić nasze myśli na to, jak ewoluowała do obecnych czasów.

Komentarze
Prześlij komentarz