Macocha

 

                                                                                    💖

„Macocha” Jadwigi Czajkowskiej to powieść obyczajowa o młodej kobiecie, która próbuje odnaleźć swoje miejsce w życiu rodziny nowo poślubionego męża.

Iza ma 29 lat i podczas pobytu w Grecji, od pierwszego wejrzenia zakochuje się w Piotrze, wdowcu wychowującym dwójkę dorastających dzieci. Początkowo romantyczna historia, staje się z czasem zdecydowanie trudniejsza, niż mogła przypuszczać. Ewy, poprzedniej żony nie da się przecież "wytrzeć gumką" z życiorysu Piotra. Jedenastoletnia Zosia i trzynastoletni Tadeusz doskonale pamiętają swoją mamę, która zginęła w tragicznym wypadku. Nie tylko tęsknią za nią każdego dnia, ale ciężko im dopuścić myśl, że ktokolwiek mógłby ją zastąpić w ich domu. To nie wróży dobrze Izie, która choć stara się nawiązać kontakt z dziećmi, to niemal na każdym kroku napotyka opór, zwłaszcza ze strony Zosi, wręcz chorobliwie zazdrosnej o swojego tatę.

W tej opowieści znajdziecie więc dużą dawkę emocji. Ciekawym wątkiem stało się porównanie perspektywy dzieci z punktem widzenia dorosłych osób, których samotny rodzic próbuje ponownie wejść w związek małżeński. Oto bowiem również Iza staje przed podobnym dylematem, gdy jej sześćdziesięcioletni tato - również wdowiec - planuje poślubić nowo poznaną kobietę. Iza nagle zaczyna rozumieć małą Zosię, a jej wnioski chwilami rozczulają, a chwilami rozbawiają, gdy jako dojrzała kobieta, okazuje się niewiele różnić w reakcjach od swojej jedenastoletniej pasierbicy.

"Macocha" to historia o rodzinie i perypetiach związanych z dostosowaniem siebie i swoich oczekiwań do tego, czym naprawdę jest codzienne życie. Czy więzy krwi są ważniejsze od bliskości tworzonej każdego dnia i z pełnym zaangażowaniem? Obyczajowy charakter tej powieści sprawia, że śledzimy życie Izy, również z punktu widzenia kobiety, jeszcze niepewnej swojego nowego związku i samego partnera, a także pozycji, jaką zajmuje w jego życiu. Relacja z córką to jedno, ale jest również teściowa, a także matka poprzedniej żony Piotra. 

Jakiś czas temu wśród opinii o książce znalazłam sugestię, że byłaby dobrym materiałem na scenariusz filmowy i teraz, po jej przeczytaniu w pełni się z nią zgadzam. Oczyma wyobraźni widzę nie tylko relację z życia całej rodziny, ale też ciekawe wątki humorystyczne, jak choćby niezbyt udane potrawy serwowane przez sąsiadkę czy nieco rozkojarzoną i wpadającą w samouwielbienie postać mamy Piotra. Wyobraźnia podpowiada mi również niesamowite sceny z piękną Ewą, poprzednią żoną Piotra, która pojawiałaby się jako duch i zostawiała znaki i przekazywała wskazówki dla Izy. 

Powieść "Macocha" jest idealna dla osób lubiących nieśpieszną fabułę, w której ważniejsza od dynamicznej akcji jest perspektywa postrzegania świata bohaterów oraz ich przemiana pod wpływem nowych sytuacji życiowych.


 

Komentarze