Kto winien?

                                                                                 👀    

Jeśli nagle umiera milioner, a śmierć ewidentnie nie wynika z przyczyn naturalnych, to mamy gotowy temat na kryminał. Dodajmy do tego trzech dziedziczących po milionerze synów, z których każdy teoretycznie mógłby mieć powód do niechęci i gotowe!

Powieść "Kto winien?" mimowolnie skojarzyła mi się z klasyką brytyjskiego kryminału i historiami, gdzie bohaterem rozwiązującym tajemnicze morderstwa był Sherlock Holmes. Miałam też wrażanie uczestniczenia w jakimś spektaklu teatralnym, w ograniczonej scenerii, kilkoma bohaterami i ciągłymi zwrotami akcji, nakierowującymi widza na inne poszlaki. Wszystko to ma sens, bo okazało się, że autorką książki jest znana pisarka, żyjąca w XIX wieku. Szczerze mówiąc nie sprawdziłam tej informacji, zanim usiadłam do lektury, więc okazuje się, że styl i aura są nieuchronnymi wyznacznikami pewnych gatunków i czasów, z jakich pochodzą. Nie jest to jednak w żadnym wypadku wada tej krótkie powieści kryminalnej. Jeśli tylko ktoś lubi takie klimaty, to szczerze zachęcam, jednak dla osób, preferujących współczesne fabuły z dynamiczną i bardzo mocną w wyrazie akcją, ten kryminał może okazać się zbyt "delikatny", no i nieco archaiczny. Nie ulega jednak wątpliwości, że należy do klasyki gatunku. Fabuła koncentruje się na wyjaśnianiu niejasności wokół morderstwa, bo milioner został ewidentnie otruty w swoim własnym domu. 

🔎 

Krąg zamożnej rodziny jest dosyć wąski i wydaje się, że dość szybko wychwycimy sygnały i rozwiążemy zagadkę. Oczywiście to tylko nasze wrażenie, bo finał zaskoczy niejednego czytelnika. Jedną z zalet tego klasycznego XIX wiecznego kryminału jest niezwykła dbałość o detale i charakterystyczne opisy sytuacji, w tym zarówno wykonywanych procedur śledczych jak i pojawiających się kolejnych dowodów. Wraz z postępującym śledztwem, analizujemy też motywacje poszczególnych bohaterów podejrzanych o niechlubny czyn. 

Oprócz najważniejszego wątku, czyli rozwiązywania tajemnicy morderstwa i poszukiwaniu winnego zbrodni, mamy też elementy powieści obyczajowej. To swoiste studium ludzkiej natury, słabości i namiętności, bo żeńska część bohaterów niezaprzeczalnie ją wywołuje. Podczas czytania przenosimy się też w czasy, gdy codzienność wyglądała zupełnie inaczej, a cóż dopiero powiedzieć o realiach życia ówczesnych milionerów. Mamy tym samym możliwość porównania tego, czy czas dużo zmienił w ludziach, czy może tylko ich otoczenie ulega ciągłej metamorfozie, dzięki rozwijającej się technologii i nowinkom cywilizacji.

⌛⌚ 

Ta książka została napisana dużo wcześniej, niż kryminały znanej pisarki Agathy Christie, więc jest prawdziwą perełką literacką, którą docenią miłośnicy tego gatunku. Można dzięki niej prześledzić sposób narracji czy konwencję kryminału z dawnych lat, zanim ten gatunek rozwinął się niemal na skalę "przemysłową". Książka Anny Green to powieść detektywistyczna z wciągającą intrygą i śledztwem prowadzonym w duchu logicznej analizy i wymagająca od odbiorcy skupienia na pojawiających się tu i ówdzie ważnych szczegółach. Czyż nie jest najlepszą nagrodą dla czytelnika, rozwiązać zagadkę, choćby o jeden krok szybciej, niż zrobi to sam główny bohater - detektyw? Mnie to się wprawdzie nie udało, ale to niewątpliwie brak wprawy w analizie dowodów i wychwytywaniu detali. Nie jestem fanem kryminałów, ale ten akurat należy do tak klasycznych, że wprowadził mnie w nostalgiczny klimat rodem z powieści retro. Ma jednak wszystko to, co powinna posiadać dobra powieść kryminalna, czyli odpowiednio budowane napięcie i zaskakujący finał. Jest niczym V Symfonia Beethovena w muzyce - po prostu klasyka gatunku, którą warto znać.

 

Niekoniecznie/ Warto dać szansę / Polecam/ Polecam jak najbardziej

Tytuł: Kto winien?

Autor: Anna Green

Wydawnictwo: MG

Liczba stron: 144

Oprawa miękka


 

Komentarze