Miłość po krakowsku

 

                                                                                    💕

Jeśli szukacie powieści z gatunku lekkiej literatury obyczajowej z wyraźnie zarysowanym wątkiem romantycznym, to książka "Miłość po krakowsku" może spełnić te oczekiwania. Codzienne problemy, kilka tajemnic z przeszłości bohaterów, a także nieuchwytny urok głównych postaci sprawia, że choć niektóre sytuacje są przedstawione w nieco przerysowany sposób, to całość pozostaje bliska rzeczywistości.

Nela jest młodą kobietą, mieszkającą w Krakowie wraz ze swoją szesnastoletnią bratanicą. Ze względów finansowych porzuciła studia, ale pracuje w wymarzonym zawodzie projektantki ogrodów. Kiedy do jej kamienicy wprowadza się Maks, w jej życiu pojawia się szansa na zmiany. Początkowo wydaje się, że pewny siebie i czasami opryskliwy mężczyzna kompletnie do niej nie pasuje, ale z czasem wydarzenia nabierają tempa, a my przekonujemy się, że jest to osoba godna zaufania.

 💞

Relacja hate-love między parą głównych bohaterów bywa nie tylko dynamiczna, ale i pełna humoru. Wydarzeniom towarzyszą też emocje, bo mamy do czynienia z powieścią obyczajową, w której życiowy rollercoaster mknie chwilami z zawrotną szybkością i wywraca życie Neli i Maksa do góry nogami. W tle pojawia się natomiast klimatyczny Kraków z jednej strony ze swoimi zabytkowymi kamienicami, a z drugiej z nowoczesnym stylem życia, wymagającym od głównych bohaterów nadążania za pędzącą codziennością. Autorka oddaje emocjonalne napięcie między Nelą a Maksem, sprawiając, że czytelnik angażuje się w ich historię. Książka porusza także poważne tematy, związane z trudnymi relacjami rodzinnymi, odpowiedzialnością oraz podejmowaniem życiowych wyzwań. 

💫 

Dostrzegam w niej kilka minusów, które sprawiły, że nabrałam nieco dystansu do tej historii. Przewidywalna fabuła, pomijane lub skracane ważne wątki, a także mało prawdopodobne wydarzenia to te najważniejsze skojarzenia po lekturze. Mało wiarygodną sytuacją stało się dla mnie tak mocne zaangażowanie obcej osoby w poszukiwania nastolatki, która uciekła z domu. Tak przy okazji wpuszczenie małoletniej osoby na pokład samolotu, mimo ogłoszonego alertu policyjnego, włączyło mi lampkę alarmową, czy aby to na pewno może tak przebiegać. Kolejna uruchomiła się w opisywanej sytuacji porzucenia dziecka najpierw przez matkę, a potem pozostawienia go przez ojca i oszukiwanie, do jakiego dochodzi w kolejnych etapach życia. Nie mogłam tego poskładać w wiarygodną historię. Następna pojawiła się, gdy żyjący w związku dorośli ludzie, nagle nie potrafią dojrzale zareagować na wieść o śmierci bliskiej osoby. Jedno z nich nagle wyjeżdża, pakując się w milczeniu, nieporozumienie, a wydawało by się, że powinni jako para po prostu wspierać się i wspólnie pojechać na pogrzeb. Ot życiowa sytuacja, a tutaj jakby przerysowana w nienaturalny sposób. 

Zaletą tej powieści jest na pewno styl autorki. Lekki i swobodny, z wyczuciem emocji, sprawia, że książkę czyta się szybko i przyjemnie. „Miłość po krakowsku” to powieść obyczajowo-romantyczna, która bawi, wzrusza i sprawdzi się dla osób, poszukujących historii o miłości z ciekawym życiowym tłem, choć może chwilami zbyt przerysowanymi. 

 

Niekoniecznie/ Warto dać szansę / Polecam/ Polecam jak najbardziej

Tytuł: Miłość po krakowsku

Autor: Monika Hankowska

Wydawnictwo: Videograf

Liczba stron: 320

Oprawa miękka

 

Komentarze