"Na wyciągnięcie ręki"

 

 

                                                                                💕

Dwudziestoletnia dziewczyna i jej partner starszy o dwie dekady to związek, który zawsze wzbudza kontrowersje i niestety bardzo rzadko okazuje się tym właściwym (choć oczywiście są wyjątki, potwierdzające regułę). Młoda, niedoświadczona kobieta bardzo łatwo może wpaść w sidła takiej życiowej pułapki. Dobrze prezentujący się i zamożny czterdziestolatek, do tego świetnie wykształcony i sprawiający wrażenie dojrzałego, mądrego mężczyzny-mentora. Czy młodość nie potrzebuje takiego wsparcia już na starcie? Zwłaszcza, że Kalina wychowywała się bez ojca. 

Rodzina Kaliny to jej mama i siostra bliźniaczka - Joasia. Od zawsze były tylko we trzy, bo ojciec opuścił je i dziewczyny bez żadnych emocji określają go jedynie jako "plemnikodawcę". Wychowane przez zapracowaną mamę, wciąż musiały żyć bardzo oszczędnie, zwracając uwagę na wydatki pod każdym względem. Czy dziwi więc fakt, że można zachłysnąć się luksusowym życiem, gdy dojrzały i kochający partner nie ogranicza zakupów i Kalina bez problemu ma dostęp do najlepszych kosmetyków, ubrań, restauracji i innych dóbr, nieznanych jej do tej pory? To jej pierwszy prawdziwy związek z mężczyzną, więc oddaje całą siebie, ze swoimi dziewczęcymi marzeniami i ideałami. Nawet, jeśli coś wydaje jej się inne, to akceptuje, bo myśli o Pawle w samych superlatywach:

Przecież był moim pierwszym i jedynym partnerem. Przeprogramował mój wymarzony dziewczęcy model związku i relacji intymnych na swoją modłę i kliknął "zapisz teraz" (...) Godziłam się na wszystko, byle tylko jemu było dobrze.

Kalina uważa, że powinna się godzić, bo przecież ma do czynienia z doświadczonym i mądrym mężczyzną. W ten sposób rozpoczyna się jej wymarzone małżeństwo, a ponieważ Paweł uznaje filozofię: "Jesteś tym, co posiadasz", to dziewczyna tylko utwierdza się w swoich odczuciach, że tak właśnie wygląda prawdziwy związek. Na wszelkie uwagi ze strony najbliższych reaguje wręcz alergicznie, a czasami nawet agresywnie, określając sposób życia swojej mamy ostro i bez ogródek: "nie żyjesz, lecz wegetujesz". Ma wrażenie, że zarówno mama, jak i siostra zwyczajnie jej zazdroszczą powodzenia i życiowej zmiany. Ona tymczasem czuje się akceptowana i doceniana przez męża i jego rodziców. Wszystko ma jednak swoją cenę. Jak bardzo wysoką, o tym Kalina przekonuje się bardzo szybko, kiedy potrzebuje wsparcia od swojego męża i autentycznej akceptacji. 

💥 

To historia, której nie sposób odebrać bez emocji. Wyzwala ich mnóstwo, począwszy od ogromnego zaskoczenia, że można zdobyć się na aż takie poświęcenie siebie i swoich ideałów, aż do szoku, gdy relacja staje się niezwykle toksyczna i krzywdząca jedną ze stron. Określenie "złota klatka" pasuje tutaj jak najbardziej, ale na pewno nie jest to jedynie chęć zdobycia lepszego statusu materialnego. Do takich sytuacji dochodzi we współczesnym świecie bardzo często, ale w tym przypadku mamy też do czynienia z najbardziej smutnym efektem zniszczenia młodzieńczych ideałów i marzeń dotyczących miłości i relacji. Za gwarancję luksusu, sprzedaje nie tylko swoje młode ciało, ale i daje serce. Niewinna, młoda dziewczyna wierzy, że robi wszystko tak, jak należy, że trzeba się godzić na coś, co nie do końca jej odpowiada. Jest jak duże naiwne dziecko, bo jej prostolinijność i szczerość wyniesiona z domu nakazuje jej poddać się tym męskim oczekiwaniom.

"Na wyciągnięcie ręki" to bardzo ważna powieść, gdzie mocne sceny przykuwają od razu naszą uwagę i włączają przycisk alarmowy. To historia, która nakazuje nam być czujnym, nie tylko w swoim życiu, ale i osób bliskich, aby nie zmagały się z takim poniżeniem, a chwilami nawet upodleniem, w imię czegoś, co fałszywie określają miłością. 

Ta powieść pokazuje nam bolesne przebudzenie młodej kobiety i wraz z konsekwencjami jej dotychczasowych wyborów. Ciężar emocjonalny jest ogromny, ale są też w tej historii, zarówno humorystyczne wątki, jak i nieco bajkowe, które pozwalają rozładować negatywne emocje. Bajką nazywam nie tylko dobre zbiegi okoliczności i właściwych ludzi w odpowiednim czasie, którzy pomogą i odmienią życie nawet całego miasteczka, ale i sytuacje, o które trudno na co dzień, chociaż kto wie? Może i nam będzie dane zobaczyć kiedyś UFO? ;) 

 

 



 

 

Komentarze