💞
Czy można ufać zbyt mocno? W powieści Jadwigi Czajkowskiej poznajemy Blankę, która zaufała nie tylko mężczyźnie, ale i dobremu losowi. To sprawiło, że poczuła się jak w raju, jednak dość szybko okazało się, ze tan stan bywa ulotny. Dodam jeszcze tak, na początek, że wbrew temu, co o głównej bohaterce "mówiono na mieście" (oczywiście w książce), ja nie tylko polubiłam ją niemal od pierwszych stron, ale utrzymałam tę sympatię do samego końca. A były tam komentarze niepochlebne, określające ją nawet obraźliwymi epitetami. Teraz wiem, że tylko dlatego, że ta kobieta ma po prostu mocną osobowość i zdrowe poczucie własnej wartości.
Tę historię polecam na długi weekend albo inną okazję, kiedy macie sporo wolnego czasu. Obszerna powieść licząca prawie 700 stron naprawdę wciąga. Poznajemy Blankę podczas jej pracy w banku. To właśnie tam młoda kobieta rozwija skrzydła swojej kariery. Jest szefową działu, więc jak wiadomo jej podopieczni mają o niej różne opinie. Niestety głównie negatywne, bo jako ich przełożona jest bardzo wymagająca. Opis standardów pracy w banku może zaskoczyć niektórych czytelników. To nie jest też praca, o jakiej kiedyś w dzieciństwie marzyła sama Blanka, widząc eleganckie panie w bankowym okienku, z klasą obsługujące swoich klientów i wyjaśniające im meandry finansowych transakcji.
💒
Jako manager Blanka ma swoje mocno wyśrubowane plany sprzedażowe, które należy wszystkimi sposobami zrealizować. A są to często metody mocno kontrowersyjne, bo klient ma być omamiony wizją dogodnych warunków, a wszystkie mniej przyjazne szczegóły zazwyczaj poznaje dopiero po fakcie, gdy umowa na kredyt już obowiązuje. W takich warunkach nie wszyscy się sprawdzą i Blanka o tym wie. Ma jednak obrany kierunek i wymaga od swoich pracowników tego, co i od niej jest egzekwowane. Za to nie może być lubiana i odczuwa to najmocniej, kiedy pewnego dnia, nie zostaje zaproszona na wspólną imprezę pożegnalną, a epitety, które usłyszała na swój temat, jasno dają jej do zrozumienia, że nie jest mile widziana w tym towarzystwie. Tyle o pracy.
W życiu prywatnym Blanki jest Iwo - ekscentryczny i raczej mało zapobiegliwy, jak chodzi o codzienne życie, więc kobieta nie ma w nim oparcia. To prawdziwe, jedyne w swoim rodzaju pojawia się natomiast wraz z Marcelem, który wkracza w jej życie z prawdziwym impetem. Na taką miłość czeka się całe życie, a kiedy wraz z nią pojawiają się wszystkie radości, przyjemności i szczęśliwe, wymarzone chwile z koszami pełnymi pąsowych róż, drogimi prezentami, wspaniałymi podróżami i komfortową codziennością bez problemów finansowych, czy trzeba czegoś więcej?
💏
Zapraszam Was do świata, gdzie marzenia się spełniają, a miłość ma cudownie zielone oczy, patrzące z czułością i szacunkiem. To istny raj, w którym każda kobieta chciałaby się znaleźć chociaż na chwilę. I Blanka właśnie tam trafia. Niestety jej chwila nie trwa zbyt długo. Co przerwie tę sielankę? Oczywiście nie mogę zdradzić, bo powieść jest napisana tak, żeby każdy mógł osobiście przeżyć tę sinusoidę losu osobiście. Dla mnie jedno jest pewne - Blankę zaliczam do swoich ulubionych bohaterek, na których warto się wzorować, w podejściu do życia, sposobie rozwiązywania problemów i spełniania swoich marzeń, niezależnie czego dotyczą. W tej historii zobaczycie ją również w sytuacjach, kiedy nie może nawet liczyć na najbliższe osoby, więc będą to naprawdę ekstremalne warunki, a jej samodzielność po prostu imponuje. Polecam!

Komentarze
Prześlij komentarz