Zmysły. Twoje ukryte moce

🌞

Ta publikacja mogłaby z powodzeniem nosić nazwę "Suplementu wzmacniającego zmysły". Wzrok, smak, węch, słuch i dotyk, a do tego super zmysł, czyli myśli i słowa. To bohaterowie tej niezwykłej książki, która jest jak podróż w najgłębsze zakamarki naszego ciała i duszy, a przede wszystkim otwiera nas na nowe możliwości postrzegania świata i poznania siebie. Autorka zapowiada, że po tej podróży staniemy się Zmysłotwórcami i to określenie bardzo mnie zaciekawiło. 

🍋🌺 

Jako Zmysłobiorcy jesteśmy przyzwyczajeni, aby odczuwać, widzieć czy smakować to, co podsuwa nam codzienność. Każdy wie, że suchy piasek jest miękki a mokry twardnieje, więc chodzenie po nim to dwa różne doznania. Sól jest słona, a cytryna kwaśna, noc ciemna, a tarty chrzan ma ostry i przenikliwy zapach. To takie podstawowe skojarzenia, ale wyobraźcie sobie znacznie szerszą gamę doznań, jaką można poznawać każdego dnia. Pani Kinga Ludwikowska przygotowała w tej książce niezwykłe ćwiczenia, które nas tego uczą. Wiele z nich jest w zasięgu ręki/wzroku/słuchu, a jednak nie znamy ich efektów, bo nie zastanawiamy się, ani nie cieszymy się nimi na co dzień. Tymczasem już od kilku lat, w wielu poradnikach pojawia się termin UWAŻNOŚĆ (lub z ang. mindfulness) ściśle związany właśnie z naszymi zmysłami.

💖 

Ten wyjątkowy przewodnik już od pierwszych stron przyciągnął mnie niezwykłą subtelnością przekazu. Miałam wrażenie, że autorka chwilami przemawia do mnie delikatnym głosem, który wycisza wszelkie negatywne bodźce wokół i powoduje poczucie relaksu, a jednocześnie pełnej koncentracji na słowach. Każdy rozdział dotyczy innego zmysłu i zawiera jego wstępny opis oraz ćwiczenia, które miejscami przypominały mi domowe zajęcia wellness czy wyciszające medytacje. I mam tutaj na myśli nie tylko małe spa z użyciem kosmetyków do skóry, masaż dłoni i stóp czy przyjemną kąpiel w rytuale ciepła, ale i smakowanie z ogromną uważnością. Bo czyż przyjemnością nie jest próbowanie czekolady w różnych postaciach, tej ciepłej i płynnej, jak i lekko roztopionej masy lub całkiem zimnej wprost z lodówki? Albo tworzenie własnych połączeń i kontrastów smaków zarówno przy komponowaniu deserów, jak i mieszanek aromatycznych przypraw? 

🌳 

W kolejnych rozdziałach, mamy okazję skoncentrować się na tym, co widzimy/słyszymy/czujemy wokół siebie na co dzień, ale to nie wszystko. Warto wyjść ze schematów i poczuć coś w nowym otoczeniu czy sytuacji. Spacer w lesie to okazja na doznania kilku zmysłów. Niesamowity zapach, ale i  dźwięki wydawane przez ptaki, jak i szelest liści. Dotyk kory drzew czy miękkiego i wilgotnego mchu. Czasem też cisza taka, która oczyszcza umysł i rozluźnia ciało. A to wszystko tylko w jednym miejscu. Takie sytuacje można wynajdywać wszędzie, na plaży czy na trawniku, chodząc boso albo w ulubionej klimatycznej kawiarni, chłonąc wyśmienity zapach kawy i charakterystyczne odgłosy jej przygotowywania. Dodajmy do tego kameralny koncert muzyczny czy muzealną wystawę fascynujących dzieł sztuki. Wszędzie tam i w wielu innych sytuacjach możemy włączać nasze zmysły i otwierać się na świat z ogromną ciekawością i uważnością. 

🌅 

Ćwiczenia i afirmacje przygotowane w tej książce są wspaniałą inspiracją i warto do nich wracać wielokrotnie, odkrywając kolejne z nich na nowo. Możliwe, że bardzo szybko odczujecie wzmocnienie swoich wrażeń, a to będzie znak, że nie tylko zdobywacie wyższy poziom jako Zmysłobiorcy, ale staliście się Zmysłotwórcą i tego Wam i sobie życzę najbardziej! Bo życie jest właśnie po to, żeby je odczuwać całym sobą, a takie książki doskonale w tym pomagają. 

Komentarze