Bicz. Trzy serca

 

                                                                                 👫

Powieść "Bicz. Trzy serca" podobno długo czekała w szufladzie na publikację. Jej autor nie jest znanym pisarzem i pracuje w zupełnie innej branży, a ja zastanawiam się dlaczego. Okładka była niepozorna, dziwny tytuł okazał się dwuznaczny, a treść - jest niczym tunel czasoprzestrzeni, nie tylko wciąga czytelnika tak, że chce jak najszybciej sprawdzić, co jest na końcu, ale też zaskakuje i inspiruje. To jedna z najlepszych współczesnych powieści obyczajowych, jakie czytałam.

💥

Bicz to nick, którego Joanna używa podczas rozmów na internetowym czacie. Nie brzmi może najlepiej, ale powiedzmy szczerze anglojęzyczne skojarzenia przy wymawianiu tego słowa, niestety wskazują na to, jak postrzega siebie ta młoda kobieta. I czym,  niestety się zajmuje. Sponsoring w sieci to coś, co przyciąga nawet kilkunastoletnie dziewczęta. Szybki zarobek, duże pieniądze, łatwe życie. Joanna właśnie kończy liceum. Maturzystka pochodzi z domu, w którym nie czuła nigdy prawdziwej miłości, może jedynie od babci, ale ta już nie żyje. Matka urodziła ją jako siedemnastolatka, ojca nigdy nie poznała, a pojawiający się w domu mężczyźni - partnerzy matki to całkowita porażka, no i niestety niemiłe sytuacje dla młodej, atrakcyjnej dziewczyny. Ona sama bynajmniej nie stroni od seksu, ale robi to na własnych zasadach. Płatne randki są jej źródłem utrzymania, a klientów wybiera właśnie na czacie. W ten sposób trafia na Mena. To nick żonatego, czterdziestoletniego stomatologa, który w sieci szuka rozrywki i odskoczni od nieudanego małżeństwa. Pozornie zapowiada się standardowy układ: młoda dziewczyna i starszy mężczyzna - sponsor.

Początkowe, wspólne rozmowy Bicz i Mena przeradzają się jednak w internetową zażyłość i fascynację. Bystra i inteligentna dziewczyna ma w sobie coś, co przyciąga sfrustrowanego dojrzałego mężczyznę. Duża różnica wieku zdaje się nie być istotna. Bezpruderyjna dziewiętnastolatka używająca też pseudonimu Roksi ma urok lolity, a przy tym intelektualnie pociąga Mena. Kiedy umawiają się na pierwsze spotkanie w realu, akcja nabiera tempa, a dokąd zaprowadzi głównych bohaterów? Powiem tylko, że pojawiają się pewne komplikacje, ważne wybory i decyzje. 

 😈😇

Akcja powieści toczy się nie tylko w Krakowie i Warszawie, ale również w Londynie. Przenosimy się tam wraz z Joanną, która szuka rozwiązań i sposobu na życie. Wraz z nią trafiamy do prawdziwego ziemskiego piekła, ale podobno kiedy człowiek schodzi na samo dno, to może się też od niego odbić, aby wyjść na powierzchnię. Czy Bicz vel Roksi, a właściwie Joanna skorzysta z takiej szansy? 

W tej opowieści rozpoczynającej się, niczym pochwała lekkiego i konsumpcyjnego trybu życia, odnajdziecie też zaskakujące wątki duchowości. W tle pojawią się "anioły" w tradycyjnych habitach jak i w kwiecistych spódnicach i skórzanych kurtkach, a przed szukającymi i kołaczącymi, nie tylko otworzą się drzwi, ale pojawi się też On, na swój sposób i na własnych warunkach. Sprawi, że to, co nieuniknione i przeznaczone musi się dokonać. Człowiek powinien tylko zaufać. 

💬 

Czytając tę powieść, traficie również na słowa, które warto zapamiętać, bo ta historia w jakiejś części mogłaby się przecież wydarzyć. Kto wie, ile jest w niej fikcji, ale ile prawdy? Mówiąc o przeszłości, autor dodaje, że "można ją pamiętać, ale nie trzeba do niej wracać", bo przeszłości nie można zmienić, ale można zdecydować, co zrobić z nią teraz. Wspominając o religiach świata dodaje natomiast, że "wszystkie sprowadzają się do tego, żeby kochać, nie krzywdzić i żyć dobrze", a prawdziwą miłość podsumowuje stwierdzeniem, że to nie oznacza "być częścią czyjegoś świata, ale częścią czyjegoś życia". A na zakończenie pamiętajmy, że "wszystko, co naprawdę ważne, przychodzi do nas wtedy, gdy jesteśmy na to gotowi". Mam nadzieję, że jesteście już gotowi na tę powieść, bo warto ją poznać.

 Egzemplarz pochodzi od serwisu Sztukater.pl 

 

Komentarze