💔
Już na okładce tej książki można przeczytać pewną dedykację: "Dla każdej kobiety, która choć raz udawała, że wszystko jest w porządku". Te słowa dotykają najczulszych strun w duszy i od razu wiadomo, czy powieść trafiła na odpowiednią osobę. Symboliczne "resztki ciepła" potrafią tlić się w sercu przez długi czas. Życie pokazuje, jak można je rozniecić w większy płomień lub całkowicie zgasić, chłodem i brakiem odpowiedniego dbania o uczucie.
Agata jest od dziesięciu lat żoną Sebastiana. Mają dwójkę ukochanych dzieci, kilkuletniego Bartusia i nieco starszą Klarę. Wchodzimy w ich codzienność i powoli poznajemy też pewne sytuacje z przeszłości. Z zewnątrz mamy szczęśliwą rodzinę i dwoje wspierających się i kochających ludzi. Sebastian dużo pracuje, bierze nawet nadgodziny, aby spłacać zaciągnięty na mieszkanie kredyt. Kiedy jest w domu, pomaga żonie w kuchni i czasem przy innych domowych obowiązkach. No może nie we wszystkim, ale obserwujący tę parę, mogliby z czystym sumieniem określić ją jako niemal idealną. A jak jest naprawdę? Autorka ujmuje to w przemyśleniach głównej bohaterki na temat Sebastiana "on jedynie czasem robił to, co do niego należy, a nadal w tym świecie wydaje się to takie spektakularne". I ma tutaj na myśli swoją codzienną pracę pełną obowiązków w domu, w pracy czy przy opiece nad dziećmi, co cała reszta świata traktuje jako "normalność", bo przecież kobieta ma to ogarniać, a nie oczekiwać pomocy.
💞👰
Agata nie tylko czuje się niedoceniana, ale i samotna w tym związku. Przeżyła nawet załamanie nerwowe, gdy w ciągu jednego roku zmarli jej ukochani rodzice, a dodatkowo w tym czasie dowiedziała się też o romansie męża. No właśnie - w tym związku niestety nie jest idealnie, ale Agata próbuje utrzymać go dla dzieci i dać Sebastianowi drugą szansę. Niestety kosztem swojego zdrowia i psychiki.
Powieść Ilony Ciepał-Jaranowskiej nie ma dynamicznej akcji i raczej skłania czytelnika do zatrzymania się i zastanowienia, co w życiu jest najważniejsze. Ta historia jest nie tylko emocjonalna, ale i chwilami wprowadza w melancholijny nastrój, który udziela się nam podczas przemyśleń głównej bohaterki.
Postacie są bardzo wiarygodne, ani zbyt wyidealizowane, ani bardzo negatywne. Nie ma tutaj wzniosłych deklaracji, typowo czarnych charakterów, przedłużanych niepotrzebnie dialogów czy rozbudowanych opisów. Jest jak w życiu, chwilami dramatycznie, czasem spontanicznie, ale przez to autentycznie. To opowieść bliska codzienności i sytuacjom znanym z prawdziwych wydarzeń.
Spokojny i wyważony styl autorki sprawia, że książkę czyta się z dużym zainteresowaniem i przyjemnością. Główna bohaterka przechodzi metamorfozę, a przy tej okazji mamy możliwość porównania jej myśli i przeżyć z tymi, które znamy z życia. Czy warto walczyć o związek wyłącznie dla dzieci? Czy kobieta powinna przymknąć oko na błędy męża i dawać kolejną szansę na zmianę? I czy ta zmiana tak naprawdę jest możliwa, skoro jedna ze stron czuje się niedoceniana i nieszanowana, a wręcz niezauważana na co dzień?Autorka porusza bardzo ważne tematy. Problemy rodzinne, kłopoty w związku czy potrzeba wsparcia nadal bywają tematami tabu. Dlatego na końcu tej powieści znajdziemy również informacje dotyczące pomocy osobom w trudnej sytuacji życiowej. Są wśród nich również telefony zaufania dla dzieci i młodzieży, które stoją pośrodku relacji rodziców i często w ciszy i głęboko w sercu przeżywają to, co dzieje się w rodzinie.
Egzemplarz pochodzi od serwisu Sztukater.pl

Komentarze
Prześlij komentarz