Francuski spadek

 

 


Tytuł i okładka tej książki przekonały mnie od razu. Południe Francji należy też do moich ulubionych regionów, więc decyzja o przeczytaniu była oczywista. Teraz, kiedy już znam tę historię, mogę śmiało powiedzieć, że w dużej części spełniła moje oczekiwania, jednak są pewne - jakby to powiedzieć - minusiki, które wprowadziły do tej opowieści lekki dysonans. 

Oczywiście nie każdemu będzie przeszkadzać to, co mnie, ale po kolei. Głównym bohaterem i narratorem (to bardzo ważne) jest Antoni Dębski. Z zawodu informatyk - programista, więc w pewnym sensie nerd. Z pasji stolarz i to właśnie odnawianie mebli zaczęło odgrywać w jego życiu główną rolę. Anto porzucił bowiem pracę w korporacji, wyczuwając w niej system kołowrotka. Nie chciał być już dłużej tym chomikiem dreptającym w kółko i programowaniem zajmuje się wyłącznie na własnych zasadach, czyli na zlecenie i tyle, żeby zarobić na codzienne wydatki. 

Antoni mieszka na Śląsku. Ma dwóch starszych braci, Ignacego i Józefa, którzy mieszkają aktualnie w Niemczech. Ojciec z pierwszego zawodu górnik, z drugiego niestety alkoholik, odszedł kilka lat temu. Matka zniknęła z życia rodziny, kiedy Antoni miał zaledwie dziewięć. Ogromnie to przeżył i nie wiedział, co było powodem jej nagłego wyjazdu bez pożegnania. 

Aż do pewnego dnia, gdy 39-letni Anto otrzymuje wiadomość od prawnika. W jego kancelarii czeka list od niedawno zmarłej matki i testament. Okazuje się, że Antoni jest jedynym spadkobiercą hoteliku i małej restauracji na południu Francji w małym miasteczku o wdzięcznej nazwie Saint-Cyprien. W spadku jest też kamper, którym Anto postanawia wyruszyć po raz pierwszy w podróż, aby zobaczyć ten niezwykły prezent.

Autorka bardzo ujmująco oddaje klimat południowej Francji. Poznajemy nie tylko urocze krajobrazy, roślinność i zabytki, ale i smaki. Jak dla mnie to ogromna zaleta powieści, jednak miałam pewien problem z odbiorem tych wszystkich informacji. Ze względu na wybór narracji są przemyśleniami i spostrzeżeniami przekazywanymi przez głównego bohatera, czyli Antoniego. I wielokrotnie styl opowiadania nijak nie pasował mi do tego typu mężczyzny. Ja rozumiem wrażliwość i to, że męski punkt widzenia też obejmuje urokliwe miejsca, ale jednak sposób wypowiedzi i tworzenia opisów całkowicie nie zgrywał mi się z głównym bohaterem. Rozbudowane, wręcz kwieciste, typowo kobiece opisy i wyrażenia jak "huncwot", "utytłane" czy "onegdaj" były tym lekkim dysonansem w tej męskiej opowieści. Miałam wrażenie, że wystarczyłoby nieco odmienić sposób przekazu i jako czytelnik mogłabym wtedy rozdzielić głównego bohatera i scenerię czy opis wydarzeń lub scenerii. Drugim minusem były mało realne sytuacje lub nieco przerysowane. Podam tylko jeden fakt, który wzbudził moje wątpliwości. Trudno mi na przykład uwierzyć w to, że kobieta może ukrywać swoją ciążę, a później przez kilka lat macierzyństwo, przed osobami, z którymi pracuje na co dzień i mieszka w tym samym - dodam - bardzo małym miasteczku.

A wracając do Anto; odkąd zamieszkał w Saint-Cyprien zmienia swój styl życia i w ogóle można powiedzieć, że zaczyna w końcu z niego korzystać. Poznaje osoby zatrudnione w pensjonacie swojej matki i pojawiają się prawdziwe przyjaźnie, a chwilami nawet perspektywa na związek. Nie brak też życiowych dramatów, które niestety towarzyszą Antoniemu od dziecka. Jak upora się z przeszłością i czy wpłynie ona na obecne decyzje? Czy nowe życie we Francji to przyszłość, na którą zdecyduje się Antoni?Przemiana i nowe wyzwania to wspaniały temat na książkę, a miejsce akcji w tak urokliwym miejscu jak południe Francji ma dodatkowe zalety. Z tych powodów na pewno warto przeczytać tę powieść. A że ma małe minusy - ze względu na scenerię, można przymknąć oko. Co więcej, autorka tak pięknie odmalowała śródziemnomorski klimat małego miasteczka, że zostałam skutecznie przekonana do podróży w rejon Saint -Cyprien. Dodatkowo sąsiaduje on z hiszpańską Katalonią, którą również trochę poznajemy w powieści i tylko żałuję, że nie można zarezerwować sobie pobytu w hoteliku Anto, bo zrobiłabym to już dziś, żeby zaplanować najpiękniejsze wakacje życia! 

 Egzemplarz pochodzi od serwisu Sztukater.pl 

 

Komentarze