Jeszcze jedno lato

 

                                                                                💝 

Czy można koncertowo schrzanić swoje życie? Przez lata dawać więcej niż brać i żyć tak, aby spełniać oczekiwania innych osób? Czy można mieć w szafie same szare ubrania i na co dzień stawać się niemal niewidzialną kobietą do wszystkiego? Tak, można, a dowodem na to jest życie Lilianny. Dojrzała kobieta, mająca dorosłą córkę i za sobą niezbyt udane, a właściwie udawane małżeństwo, właśnie dotarła do przysłowiowej ściany. Czy będzie w stanie zmienić to, czego nauczyła się przez kilka dekad swojej "wegetacji"? 

Magdalena Kordel w powieści „Jeszcze jedno lato” stworzyła postać głównej bohaterki, która niemal od razu zdobyła moją sympatię, a jednocześnie trudno było mi zrozumieć jej postępowanie, zwłaszcza to długoterminowe. Wiek 60+ dla większości osób jest czasem stabilizacji i odcinania kuponów od tego, co zdobywali przez całe lata życia zawodowego i rodzinnego. Rodzina, wnuki, podróże, spotkania towarzyskie w gronie rówieśników, którzy również pozbyli się obowiązków zawodowych. Dla Lilianny tylko ta ostatnia rozrywka jest dostępna, dzięki trzem sympatycznym siostrom, które zamieszkały w pobliżu. Tak przy okazji, autorka pokazała nam pewien dom dla seniorów o nazwie Grand Belweder -  Klub Dojrzałego Stylu Życia. I od razu dodam, że to wymarzone miejsce na tak zwaną jesień życia, choć niestety prawdopodobnie tylko dla bardzo zamożnych osób. Nie wiem, czy takie ośrodki naprawdę w Polsce istnieją, ale gdyby były prawdziwe, to byłoby pięknie. Niemniej nawet czytając relację z codzienności w Grand Belweder, można uwierzyć, że starość niekoniecznie musi być uciążliwa. 

Główną bohaterkę Liliannę poznajemy już jako kobietę dojrzałą, mamy również okazję dowiedzieć się, jak wyglądało jej dzieciństwo. Niestety nie były to szczęśliwe i pełne ciepła wspomnienia. Oschłe relacje z matką i wczesna śmierć ojca pozostawiły w sercu Lilianny piętno na całe życie, ucząc ją raczej sposobów na przetrwanie każdego dnia, aniżeli cieszenie się nim i spełnianie marzeń.

 🌞

Tytuł "Jeszcze jedno lato" wyjaśnia się dopiero na zakończenie tej niezwykłej powieści. Przez cały czas, obserwujemy Liliannę i zastanawiamy się, jako czytelnicy, czy powinna poszukać pomocy, czy poradzi sobie sama ze wszystkimi problemami. Nie sposób jej nie współczuć, ale z drugiej strony, widzimy, że za bardzo poświęca się dla innych i pozwala na złe traktowanie, a nawet poniżanie i to ze strony najbliższych osób. Te problemy widać dobrze z dystansu, ale sama Lilianna zauważa je dopiero wtedy, gdy problem urósł do gigantycznych rozmiarów. 

Autorka umiejętnie przedstawia nam świat dojrzałych ludzi, a jednocześnie wprowadza do niego młodość. Epizodyczne postacie dwudziestolatków: Julka i Jaśminy odegrają bardzo ważne role, a ja liczę nawet na rozwinięcie ich wątków, w kolejnej części tej historii, bo "Jeszcze jedno lato" kończy się słowami: ciąg dalszy nastąpi. Mam więc nadzieję nie tylko na ciekawą opowieść o dalszych losach Lilianny, ale i jeszcze większe wprowadzenie odświeżającej energii młodości i wiary w młode pokolenia. 

Magdalena Kordel napisała powieść, która nie tylko przynosi nam refleksje, wzbudza emocje, ale i wprowadza w realne problemy z charakterystycznym poczuciem humoru. Ciepłe relacje Lilianny z trzema siostrami i prawdziwa przyjaźń między kobietami to jedno, ale są też szczere i dowcipne dialogi. Dzięki temu smutek nie dominuje, lecz staje się jedną z emocji do przepracowania, a pojawiająca się w tle nadzieja na dobre zmiany dodaje skrzydeł.  

 Egzemplarz pochodzi od serwisu Sztukater.pl 

Komentarze