⌛
Ta opowieść zachęca świeżością i czymś nieuchwytnym, co pojawia się w przypadku historii niebanalnych. Autor połączył kryminał i szpiegowską intrygę o charakterze międzynarodowym z tłem alternatywnym, czyli wszystko to odbywa się w okolicznościach, których nigdy nie było, ale przecież mogłyby się wydarzyć, gdyby...
No właśnie - jeśli powstałaby kiedykolwiek w przeszłości Rzeczpospolita Narodów. Miałaby zespół futbolistów, którzy docieraliby do finałów rozgrywek Pucharu Europy i wygrywaliby z mistrzami Francji, Węgier i Włoch. Miałaby też w swoich granicach na przykład miasto Brześć z charakterystyczną twierdzą oraz porty rzeczne na Bugu, którymi być może przemycanoby cenne ładunki. Do takiego świata trafiamy w początkach ubiegłego stulecia, więc mamy też do czynienia z klimatem retro. Zarówno, gdy chodzi o motoryzację, jak i o sposób mówienia czy obowiązującą modę.
Autor stawia na szczegółowe oddanie scenerii i opisy, dzięki którym czujemy zapachy, obserwujemy barki płynące rzeką, słyszymy odgłosy miasta tętniącego życiem. A wszystko to w dalekiej przeszłości i nieznanej przestrzeni, która nie istniała, lecz gdyby jednak mogła stać się rzeczywistą, to Rzeczpospolita Narodów posiadałaby również zamorskie terytorium na Madagaskarze!
W ówczesnym świecie przestępczym, w którym pojawia się wątek tureckiego sułtana czy niemieckich agentów, świetnie radzi sobie komisarz Marek Hrynicki. Ma też swoją tajną broń, czyli pewnego nastoletniego pomocnika, wyjątkowo przebojowego i bystrego. Do rozwiązania zagadki przyczynia się również pewna blond piękność o uroczym imieniu Julia. I mam nieodparte wrażenie, że tych dwoje jeszcze gdzieś, kiedyś się spotka. Na razie Julia planuje podróż na Madagaskar i napisanie długiego reportażu z wyprawy, ale gdy tylko wróci, kto wie?
„Cienie nad Bugiem” to niezbyt długa historia, ale na tyle wciągająca, że chciałoby się lepiej poznać Rzeczpospolitą Narodów. Jak to zrobić? Pierwszym sposobem - choć dość skomplikowanym - może być wykorzystanie tajemniczych błysków nad Bugiem i przejście przez portal, który prawdopodobnie otwiera się dla wybrańców. Drugim - znacznie łatwiejszym - jest przeczytanie tej fascynującej opowieści i oczekiwanie na jej ciąg dalszy.

Komentarze
Prześlij komentarz