💞
"Odmieniona przez przypadki" to groźna konkurentka dla słynnej historii o Bridget Jones, a ponieważ jest nasza - rodzima, to z pewnością wielu czytelniczkom stanie się bliższa i łatwiej będzie zrozumieć wiele jej nietuzinkowych zachowań. Dla mnie Anna stała się absolutnie ulubioną bohaterką niemal od razu, choć poznajemy ją bardzo wcześnie, bo zanim jeszcze się urodziła. ;)
Taki początek zwiastuje coś niezwykłego i uwierzcie mi, że właśnie tak jest! Ta powieść nie tylko bawi, wzrusza i wciąga od pierwszego rozdziału, ale w całości i we fragmentach, w małych słowach i w całych frazach staje się inspiracją dla bardzo szerokiego grona kobiet w różnym wieku, różnych profesji i w różnych sytuacjach życiowych. Wszystkich, które kiedykolwiek wchodziły w relacje męsko-damskie. I nie mam tutaj na myśli jakiegoś feministycznego manifestu, ale bardziej kobiecą solidarność w pokonywaniu trudności i zrozumieniu swojej życiowej pozycji.
To dzięki tej książce kobiety, które zawsze kładą na jednym boku i brzegu swojego małżeńskiego łóżka, może w końcu z dziką rozkoszą położą się na samym jego środku, nie czekając na powrót swojej "drugiej połowy", notorycznie zasypiającej z piwem przed ekranem telewizora. To dla tych kobiet, które sprzątając w kółko te same kąty, czasem zwyczajnie lubią wyrzucić z siebie parę mocniejszych słów, na widok powtarzającego się bałaganu, niezauważanego przez innych domowników. To dla wszystkich grzecznych dziewcząt i kobiet, którym nigdy nie wypadało powiedzieć, co myślą. To także dla tych, które w końcu chcą odzyskać kawałek tej kobiety, którą były zanim poznały swojego "księcia", powolnie zamieniającego się w żabę, choć całowały go przecież ze szczerym uczuciem.
👄
Na pewno jest to książka dla czytelników 18+, bo pikantne szczegóły czy naturalistyczne opisy trzeba właściwie zrozumieć. W końcu nie ma to jak pobyt na oddziale położniczym czy drobiazgowy opis problemów z zatruciem pokarmowym. Samo życie. Jak fizjologia - to bez tajemnic i półsłówek. Jak emocje - to wszystko na zewnątrz, niczego nie trzymamy w sobie. Taka jest Anna i jeśli jesteście na nią gotowi, to pozostanie z Wami na zawsze, jako najlepsza przyjaciółka.
A jej życie nie było usłane różami. Już od dzieciństwa nie tylko wpadała w kłopoty, z których niejeden nie uszedłby z życiem. Straszenie sąsiadki przez komin, zakończone wykonaniem egzorcyzmów to jedno, ale skok z wysokości bez spadochronu to już kompletnie inna sprawa. Ona przetrwała i to nawet bez uszczerbku na ciele. Szkoła przyniosła Annie doświadczenia tudzież edukacyjne, co i emocjonalne. Możecie poczuć się wstrząśnięci i zmieszaniu postępowaniem pewnego pana o subtelnym, kwiatowym nazwisku - Stokrotka. Jego poczyniania trudno zakwalifikować do standardowych. Szumna młodość była dla niej również czasem pięknej, platonicznej miłości. Z kolei wejście w dorosłość to czas burzy i naporu. Już jako dojrzała kobieta zyskuje wierną przyjaciółkę Halinę. Poznacie temat "algierskiej kaszanki" oraz "paproszka" związanego z pewnym kierowcą tira. Dowiecie się, że można ugotować adidasy z liściem laurowym i dodatkiem ziela angielskiego, ale też otrzymać chryzantemy na rocznicę ślubu.
Potem już rozpędzamy się i razem z Anną chciałoby się chwilami zaśpiewać na całe "It's My Life" (Bon Jovi). Charyzma, energia, przebojowość, elokwencja i niebywałe poczucie humoru. Do tego rozbrajająca szczerość, która sprawia, że tej kobiety nie da się nie lubić. Wiecie, że wpadła nawet na świetny pomysł, że na rynku brakuje czegoś w rodzaju Biura Informacji Małżeńskiej, gdzie podobnie jak z krajowej listy dłużników , można by się dowiedzieć ważnych rzeczy na temat potencjalnych partnerów. Taka stale aktualizowana baza danych pewnie miałaby duże wzięcie, no ale wiadomo rodo nie puszcza. ;)
Ta książka przylgnęła do mnie, niczym najlepiej skrojona sukienka uszyta na zamówienie, a Anna stała się inspiracją do tego, żeby obudzić w sobie coś, co zdrzemnęło się na zbyt długi czas i niechcący przespałoby życie. I choć wydawało mi się, że trafiłam na jej autorkę - Agę Fox - właśnie nomen omen, przez tytułowy przypadek, to teraz wiem, że to jednak było przeznaczenie...

Komentarze
Prześlij komentarz