środa, 29 marca 2017

Kurhanek Maryli



Okładka książki Kurhanek MaryliNie spotkałam takiej teściowej, nawet nie słyszałam o żadnej podobnej, jak ta, przedstawiona w książce, ale jeśli takie istnieją, nie dziwi ilość żartów o ich wrednym charakterze. Tak poza teściową, wstrętny tez mąż, stosujący przemoc psychiczna i fizyczna, zdradzający z coraz to inna kochanka...Zycie nie pozazdroszczenia dla głównej bohaterki, której już dzieciństwo zaczyna się tragicznie.
Mocno niedorzeczna i nierealna historia małżeństwa prostytutki z lekarzem. Niemniej milo, ze koniec, końców, autorka dala bohaterce szanse na lepsze życie. Ogólnie książkę czyta się dobrze, choć w pewnym momencie przerzucałam kartki, brakowało czegoś, co by mnie szczególnie porwało w historii. A może to niechęć do czytania o tragicznych wydarzeniach, zwłaszcza z udziałem dzieci...




Niekoniecznie/ Warto dać szansę / Polecam/ Polecam jak najbardziej:)

Tytuł: Kurhanek Maryli; Autor: Ewa Bauer; Wydawnictwo: Szara Godzina. Oprawa miękka. 
256 stron.

sobota, 25 marca 2017

Matka wszystkich lalek

Okładka książki Matka Wszystkich Lalek


W mojej biblioteczce, książka leży na półce podwójnej; miło przy kawie, bo to kolejna kobieca powieść, autorki, którą lubię. Zaznaczyłam jednak również "do przemyśleń", bo wątek, przedstawiający historię z czasów drugiej wojny światowej, porusza i daje do myślenia. Pięknie, obrazowo napisana książka.
Trudne i dramatyczne losy jednej z bohaterek, podstępem wywiezionej w dzieciństwie na teren Niemiec. Adoptowana przez rodzinę oficera niemieckiego, przeżywa wojenny koszmar w zupełnie inny sposób, niż jej biologiczna rodzina w Polsce. Chwilami wzruszenie i niedowierzanie, ile może znieść jedna osoba w swoim życiu.
Równocześnie mamy wątek młodej kobiety, rodem z Francji, która postanawia poznawać nasz piękny kraj. Ma polskie korzenie, ale swoją drugą ojczyznę poznaje dopiero jako dorosła już osoba. Jest ciekawie, romantycznie, jest przystojny, uczciwy mężczyzna i piękne krajobrazy. Czegóż chcieć więcej od powieści o zabarwieniu romantycznym? ;-)
Polecam.

Niekoniecznie/ Warto dać szansę / Polecam/ Polecam jak najbardziej:)

Tytuł: Matka Wszystkich lalek; Autor: Monika Szwaja; Wydawnictwo: SOL. Oprawa miękka. 350 stron.


sobota, 18 marca 2017

Zaczarowany świat


Zbiór ciekawych i wartościowych, a zarazem bardzo prostych porad dla każdej kobiety. Można wprowadzać w życie od zaraz i małymi kroczkami zwiększać komfort codzienności. Rozdziały konkretne i dobrze podzielone tematycznie. Poza tym, jest to jeden z tych poradników, do których się wraca i zawsze poprawia nastrój.
Autorka, jak sama o sobie mówi, utrzymuje się "z pióra", pisze więc wprawnie i czyta się ten tekst naprawdę dobrze. Nie wyolbrzymia problemów, ale i nie lekceważy. Rady nie są dla ludzi z pierwszych stron gazet, ale dla każdego statystycznej pani Kowalskiej i Nowak. Chociaż nic nie stoi na przeszkodzie, by i celebryci z takich porad korzystali. :)
Wśród rozdziałów znajdziemy na przykład tematy: szukaj podobnych częstotliwości; ciesz się drobiazgami; dodaj odrobinę romantyzmu; bądź wierna sobie; celebruj swoje życie czy wykonuj zaczarowaną pracę. Tego ostatniego można życzyć każdemu i w ciemno, na pewno będzie szczęśliwy :)
 
Niekoniecznie/ Warto dać szansę / Polecam/ Polecam jak najbardziej:)

Tytuł: Zaczarowany świat; Autor: Victoria Moran; Wydawnictwo: Rebis. Oprawa miękka. 232 strony.

środa, 15 marca 2017

Przepisy z klasztornej kuchni

Okładka książki Przepisy z klasztornej kuchni, czyli tradycyjne przepisy dla duszy i ciała

Klasztorna kuchnia i zakonnik na okładce, co można pomyśleć? Asceza, post i suchy chleb codziennie? Nieprawda! Żartowałam :) Kuchnia klasztorna mieni się porami roku, żyje według nich, jak według całej natury.
Sami Cystersi, uprawiają warzywa, hodują zwierzęta - wiem, bo byłam i widziałam. Dlatego ich kuchnia jest prawdziwa, jak u babci na wsi, najlepiej wsi końca XX wieku, kiedy nie używano tylu sztucznych nawozów, barwniki stosowano do tkanin, a konserwant kojarzyć się mógł wyłącznie
z nazwą konserwy ;) Tak było, kiedyś...
A kuchnia klasztorna nie przepada za nowoczesnymi zmianami i chwała jej za to!!!
Mamy więc przepisy na chleby i na prawdziwy zakwas chlebowy. Mamy opisy ziół i przypraw, przepisy na nalewki i te lecznicze i te dla smaku :)
Oczywiście znajdziemy tradycyjny makowiec i szarlotkę oraz domowe mięsa i pasztety.
I niby Ameryki nie odkrywamy, niby wszystko to już znamy, widzieliśmy i najczęściej jedliśmy, ale
i tak warto tę książkę mieć w domowej biblioteczce. Nazwałabym ją taką kuchenną bazą, dla każdej kobiety, ceniącej nie tylko tradycję, ale i życie zgodne z naturą i zwyczajnie dobre, polskie jedzenie.
Do tego piękne wydanie, twarda oprawa i solidnie podane przepisy ze zdjęciami. Siostra Anastazja ma konkurencję ;)


Niekoniecznie/ Warto dać szansę / Polecam/ Polecam jak najbardziej:)

Tytuł: Przepisy z klasztornej kuchni; Autor: Józef Kasper Kmak; Wydawnictwo: Publicat. Oprawa twarda. 320 stron.

poniedziałek, 13 marca 2017

W imię miłości

Okładka książki W imię miłościNiedowierzanie, to chyba najbliższe moim uczuciom słowo, które nasuwa sie po przeczytaniu tej książki. Naprawdę coś takiego wydano?
Nagromadzenie dziwnych, absurdalnych sytuacji. Tragizm półsieroty, pomieszany z dramatem chorej matki. Po drodze jakieś opisy przemocy w rodzinie, alkoholizmu i molestowania. Morderstwo, niby nieumyślne i w obronie, ale jednak zabojstwo. Czy wzorcem książki były  kroniki kryminalne i akta z domu pomocy społecznej? Do tego te erotyczne sceny.
A najbardziej durną jest sytuacja, kiedy nieprzytomną ,10-letnią bohaterkę, dziadek niesie na rękach do szpitala, by ratować życie, a  tymczasem jej ojciec nie wychodzi nawet z samochodu, (bo ma ubrudzone błotem ubranie)i uprawia seks w tymże samochodzie z niedawno poznaną kobietą. Czy to jest normalna reakcja ojca?! Jak można wymyślić coś takiego? Chore. Zdecydowanie niegodne polecenia.
Moje pierwsze i raczej ostatnie spotkanie z książką K.Michalak.

Niekoniecznie/ Warto dać szansę / Polecam/ Polecam jak najbardziej:)


Tytuł: W imię miłości; Autor: Katarzyna Michalak; Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie. Oprawa miękka. 280 stron.

piątek, 10 marca 2017

Dom na Zanzibarze

Okładka książki Dom na Zanzibarze
Od razu zaznaczę, że do Afryki nie mam tylu pozytywnych uczuć, co pani Dorota. Film "Pożegnanie z Afryką" obejrzałam bez emocji, o książce już nie było mowy.
Właściwie większość cech autorki jest mi obca. Nie potrafiłabym na pewno ani działać, ani myśleć, tak, jak ona, ale to lepiej, bo książkę przeczytałam, mimo dzielących nas różnic. Ocena "dobra" właśnie za to, że doczytałam do końca :) Książka zaciekawia, wciąga w świat, którego nie mamy za oknem.
Czytając, czujemy się przeniesieni, nad ocean, na plażę, siadamy do stołu, pełnego aromatycznych potraw i świeżych owoców, o których prawdziwym smaku, możemy tylko pomarzyć. Mnóstwo długich opisów przyrody (tu oczywiście odniesienie do "Pożegnania z Afryką" ), no i sytuacji podczas safari, jeśli tylko ktoś lubi, będzie zachwycony przekazem. Dowiemy się również o życiu
w Zanzibarze, jego mieszkańcach, zwyczajach, obowiązujących zasadach.
Znajdujemy też trochę informacji o muzułmanach, bo to wyznanie religijne dominuje na Zanzibarze. Nie oparłam się porównaniu ich zachowań we własnym środowisku, do tego, co widzimy obecnie
w Europie. Z pewnością wrażenie na każdym, zrobi opis ukamieniowania psów.

Poza codziennością w Afryce, wyłania się obraz autorki. Hmm...troche kontrowersyjny mimo wszystko. Żona i matka, poświęca właściwie rodzinę (czytaj: dzieci), dla swoich marzeń o Afryce. Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam całość, ale wygląda, jakby dzieci wychowywały się wciąż, gdzieś tam w Polsce, pomiędzy krótkimi wizytami autorki w ojczyźnie.
A już uśmiech wywołuje fakt, kiedy afrykański mąż (ten pierwszy), woli pozostać w naszym, zimnym kraju, nawet sam opiekuje się dziećmi małżonki, podczas, gdy ona spełnia się jako bizneswoman na gorącym Zanzibarze. Małżeństwo niedobrane. I paradoks, każdy marzy o innym miejscu, niż to, z którego pochodzi.
No cóż, widać nie tylko słabość autorki do Afryki, ale i do jej mieszkańców ;) W końcu miała przecież dwóch afrykańskich mężów. Zachwyca się stylem życia i bycia w gorącym klimacie. Każdemu wolno, ale proszę o wybaczenie, nie rozumiem niektórych zachowań i stwierdzeń autorki, jak choćby to:
..."Wśród krzewów i w mroku ukryta była chata (..)Dom był wypełniony mężczyznami stojącymi lub siedzącymi na podłodze. W jednym z pokoi sprzedawano wódkę w woreczkach i piwo. Taka mordownia w afrykańskim wydaniu. Tajemnicze miejsce, niewielu obcych o nim wie, a kobiet jeszcze mniej. Cieszę się, że mogłam je zobaczyć..."
Długo się zastanawiałam, co może cieszyć w takim widoku i odkryciu takiej właśnie tajemnicy...i znów pomyślałam, jak bardzo się różnimy w odkrywaniu i przeżywaniu świata ;)

Tak, czy inaczej, książka może zachęcić do odwiedzenie pięknego Zanzibaru. Przy okazji wiadomo, gdzie poszukać noclegu, bo przecież historia oparta jest na faktach. Vanilla House istnieje i o reklamę pewnie też chodziło :)
Minus dla tego wydania, na które ja trafiłam (bo widzę, że są też inne). Dobór papieru oraz koloru i rodzaju czcionki (zwłaszcza przy zapiskach w "dzienniku"), powoduje chwilami zmęczenie wzroku. To się źle czyta, choć rozumiem zamysł, by formą odnieść się do starych pamiętników. Niestety, nie do końca wyszło na dobre.

Niekoniecznie/ Warto dać szansę / Polecam/ Polecam jak najbardziej:)

Tytuł: Dom na Zanzibarze; Autor: Dorota Katende; Wydawnictwo: Otwarte. Oprawa miękka. 288 stron.

środa, 8 marca 2017

Cejrowski. Biografia.



Okładka książki Cejrowski. BiografiaLubię program "Boso przez świat", przeczytałam kiedyś dwie książki W.Cejrowskiego, sięgnęłam więc i po biografię autora tych programów i publikacji. Przyznaję, że jestem pod wrażeniem mnogości zajęć, pomysłów, talentów, rzadko spotykanej przedsiębiorczości i niesamowitego daru "spadania na cztery łapy". WC wszystko to posiada i o tym właśnie jest ta książka.
Można dowiedzieć się, jak doszedł do miejsca, w którym jest aktualnie, jak wzloty i upadki kształtowały jego osobowość. Jak wsparcie rodziny i to, że gdzieś już zaistnieli pomaga w życiu (nie miałam pojęcia, że  ojciec Cejrowski z mediami sporo współpracował i pan Wojciech nie był pierwszy z rodziny w tej branży). W jaki sposób stał się osobowością o bezkompromisowym i oryginalnym stylu bycia.
Czytając, myślę, że większość z nas przeżywa swój czas bardziej "jednowymiarowo", takie schematy; rodzina, praca, jakaś podróż, może drobne hobby, a tutaj, w tej biografii tyle wydarzeń, że spokojnie można by obdarować kilka osób i stworzyć kilka odrębnych życiorysów.

Ogólnie ujmując, jeśli ktoś nie lubi W.Cejrowskiego, to znielubi go jeszcze bardziej, za niezaprzeczalnie interesujące i bogate w doznania życie :)A jeśli ktoś darzy sympatią tego pana, to będzie pod pozytywnym wrażeniem.
Ja należę do tych drugich i powiem szczerze, że jest to biografia nie tylko nie nudząca przy czytaniu, ale bardzo inspirująca. Człowiek dostrzega, ile można w jednym życiu zrobić. Ile jest czasu do wykorzystania, trzeba tylko chcieć i nie tracić czasu na bylejakość. Oczywiście, nie każdy od razu musi zwiedzić pół świata, prowokować i zaistnieć w mediach, ale pomysłów na coś dla siebie można znaleźć wiele.
Polecam, bo to jest książka, która może "rozruszać" naszą, czasem zbyt monotonną codzienność :)

Niekoniecznie/ Warto dać szansę / Polecam/ Polecam jak najbardziej:)

Tytuł: Cejrowski. Biografia; Autor: Grzegorz Brzozowicz; Wydawnictwo: Zysk i s-ka Oprawa twarda. 256 stron.

czwartek, 2 marca 2017

Kod Leonarda Da Vinci


Okładka książki Kod Leonarda da Vinci


O jakości tej powieści, świadczy z pewnością jej popularność, chwilami kontrowersyjna, ale jednak popularność.  Pominąwszy najbardziej dyskusyjny temat, czyli aspekt wiary, bezdyskusyjne są świetnie prowadzona narracja, wartka akcja i nietuzinkowi bohaterowie.
Książka gruba, a napisana tak, że czyta się prawie jednym tchem. Komuś, kto naprawdę wierzy w Boga, książka z pewnością nie zaszkodzi i nie ma co jej omijać szerokim łukiem. Każdemu natomiast, kto ją przeczyta, "przydarzy" się dobra, sensacyjna literatura.





Niekoniecznie/ Warto dać szansę / Polecam/ Polecam jak najbardziej:)

Tytuł: Kod Leonarda Da Vinci; Autor: Dan Brown; Wydawnictwo: Sonia Draga. Oprawa miękka. 568 stron.

Bóg nigdy nie mruga. 50 lekcji na trudniejsze chwile w życiu.

Lekcje życia, jeśli w ogóle takie "brać", to tylko od mistrza życia. A okazuje się, że jest ich wielu. Są różni, wśród nich wie...